NEWSLETTER:

e-mail:

Muzykoterapia – wywiad

Nie jest to też tak, że te zmiany, o których mówisz są zależne od coraz to nowych zabawek, od samplerów, syntezatorów, kolejnych algorytmów i że muzycy są od nich coraz bardziej uzależnieni?



Dominik Trębski: Dokładnie, masz rację. To są zabawki. Już od dawna, ale teraz szczególnie, duże znaczenie ma słowo gadżet i muzyka opiera się na gadżetach, na zjawiskach np. „DJ”, na sytuacjach nie do końca związanych z muzyką, ale z modą.



A propos gadżetów, jesteś też producentem, czyli jesteś przynajmniej trochę zależny od gadżetów. Opowiedz o swoich zabawkach. Jakich samplerów, jakiego oprogramowania używasz?



Dominik Trębski: (śmiech) Jeśli pozwoli mi budżet chciałbym zmienić swoje gadżety, aby uniezależnić się od komputera. Ponieważ uważam, że przykładowo samplery wyspecjalizowane pod muzykę, są bardziej organiczne niż sam komputer. Teraz korzystam z komputera i programu Live firmy Ableton, który pozwala na takie żywe zapętlanie i robienie segmentów. Dokładnie na takiej zasadzie na jakiej to robią samplery sprzętowe dodając do tego dużą ilość innych możliwości. Więc komputer to duże narzędzie, ale sampler ma tą wyższość, że jest trochę jak instrument. Komputera nie potraktowałbym jako instrument, a właśnie w pewnym sensie jako gadżet niespełniający formy gadżetu do końca, trochę na zasadzie pójścia na łatwiznę. W jednym komputerze możesz załatwić wiele spraw na raz.



Nie boisz się tej zależności od komputera? Szczególnie na scenie.



Dominik Trębski: No boję się, już mnie komputer parę razy przekonał o tej zależności na scenie odmawiając posłuszeństwa. No a sampler sprzętowy: podłączasz jacki, włączasz do prądu, wychodzisz, uderzasz w klawisz i jest, nie ma mowy żeby nie było. Jeśli jest jakiś problem to po stronie akustyków. Natomiast w przypadku komputera musisz się zagłębić w to czy wszystko dobrze wysłałeś, czy to są te wyjścia itd. Jest to więc urządzenie bardziej skomplikowane, które daje więcej możliwości, ale przez to zaprząta głowę bardziej i jest ogólnie bardziej absorbujące.



Na czym pracujesz przy tworzeniu muzyki?



Dominik Trębski: Programy sekwencyjne typu ProTools czy Cubase, to zależy gdzie pracuję, w jakim studio. To są programy wyspecjalizowane, które lepiej brzmią, jednak nie nadają się jednak zupełnie na granie na żywo.



Czujesz różnicę w brzmieniu pomiędzy programami?



Dominik Trębski: Pomiędzy Abletonem i Cubasem nie tyle co pomiędzy ProToolsem. Jeśli to jest ProTools to jest dedykowany pod jakąś kartę muzyczną Digi, obojętnie jaką, nawet najprostszą, czy pod ProTools HD. Słychać, że jest to już ładnie zintegrowane, że są dobrej jakości przedwzmacniacze i brzmienie jest solidne, algorytm transmisji dźwięku z postaci analogowej na cyfrową jest bardziej zaawansowany. Jest to tak zrobione by było niezawodne, by nie zacięło się, nie przeskoczyło.

<- Powrót do: Wywiady

Data dodania:  10-04-2007

 

«

1

2

3

4

5

»

Preampy mikrofonowe

Doświadczeniami z zakresu preamp’ów podzielił się z nami Rafał Szumny z krakowskiego studia Centrum.

 

Wywiad ze Snoop Dogg'iem

Słynny raper i gwiazda reality show Snoop Dogg, Father Hood (Snoop Dogg, Ojcem Być) opowiada o tym jak uwodzi swoją żonę oraz o wspólnych wypadach z Davidem Beckhamem.

 

Wywiad z AbradaB'em

O nowym albumie, kierunkach rozwoju hip hopu oraz o tym jak i czym produkować nowoczesny hip hop. Na te i wiele innych pytań odpowiada nikt inny jak sam AbradaB.