NEWSLETTER:

e-mail:

Wywiad z Wojciechem Czernem z OBUH Records

 

 

promusic: Przy okazji budowania kolejnych klonów np. Neve, dużo mówi się o ich oryginalnym brzmieniu. Ale, tak naprawdę mało kto chyba żyje i pamięta jak tamte urządzenia brzmiały 40 lat temu. Lampy się starzeją, katody emitują coraz mniej elektronów, wreszcie jak kropla skałę, tak igła rowek płyty winylowej.

 


Wojciech Czern: Oczywiście sprzęt się starzeje i może zacząć brzmieć inaczej (choć większość sprzętu można kompletnie i skutecznie odnowić), ale mamy przecież nagrania. Ciągle możemy posłuchać wspaniałych płyt z epoki nagrywanych na klasycznym sprzęcie. Przy okazji płyta analogowa jest jak dotąd najtrwalszym istniejącym nośnikiem. W przeciwieństwie do płyty CD, może przetrwać setki lat, a jeśli jest odtwarzana na bardzo dobrym sprzęcie, to degradacja dźwięku jest minimalna. Mimo całego postępu w niektórych dziedzinach ciągle trudno dorównać najlepszym realizacjom z epoki, nie mówiąc już o ich przebiciu. Nie szukając daleko, wkrótce wznowimy na CD wydaną wcześniej przez nas płytę analogową Jerzego Miliana „Dziewczyna z Aszchabadu” z nagraniami radiowymi z połowy i końca lat 60-tych. Są to nagrania monofoniczne zrealizowane przez ś.p. Zenona Andrzejewskiego w słynnej z dobrej akustyki auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Mówiąc szczerze, jakość tych nagrań jest porażająca i raczej poza zasięgiem dzisiejszych ‘wspaniałych” technologii. To tak jak z Mercedesem, stare beczki jeżdżą bez remontu 20 lat, a dzisiejsze zabawki tej samej firmy po 10 latach będą nadawać się na złom. Jakie czasy, takie technologie.

promusic: Mimo wszystko wciąż pojawiają się artykuły w pismach popularnonaukowych kwestionujące przewagę lamp. Powołują się na autosugestię; wyniki badań Russella Hamma, który wskazuje, że póki wzmacniacze lampowe i półprzewodnikowe są nieprzesterowane, nie występują różnice w brzmieniu. Ich adwersarze z kolei wskazują na różnice w impedancji itd, itp…Na czym Twoim zdaniem problem polega?

Wojciech Czern: Zacznijmy od tego, że wcale nie uważam, że „lampy są lepsze niż tranzystory”, ani też odwrotnie. Nie wiem czego dokładnie dotyczyły i na czym polegały badania Russella Hamma, i mniejsza o to. Dla każdego realizatora nagrań oczywistym jest, że prawie każde urządzenie typu mikrofon, czy przedwzmacniacz brzmi inaczej. Jest to kwestia rozwiązania ścieżki sygnału, oraz użytych do tego komponentów. Generalnie urządzenia tranzystorowe są szybsze, natomiast lampa daje pewną przestrzeń, którą trudno odnaleźć w tranzystorach. Oczywiście można projektować „szybkie” lampy i symulować lampowy „headroom” w tranzystorach, ale rezultaty są zazwyczaj mocno dyskusyjne. To jest jak z farbami malarza. Jeśli malujemy lekki pejzaż, użyjemy akwareli. Natomiast sceny batalistyczne domagają się „prawdziwego” oleju. Tak samo w studiu, lampy sprawdzą się lepiej w muzyce akustycznej, natomiast ciężki rock na samych lampach może wyjść za łagodnie/miękko etc. Co nie oznacza, że nie można nagrywać punka na lampach. Tak więc najlepiej kiedy możemy operować rozmaitymi narzędziami i jak w każdej dziedzinie dobrze jest kiedy te narzędzia są najwyższej jakości. W tej dziedzinie tak się składa, że niektóre urządzenia z lat 50-tych i 60-tych są ciągle trudne do „pobicia”.

<- Powrót do: Wywiady

Data dodania:  27-11-2007

 

«

1

2

3

4

5

6

»

Preampy mikrofonowe

Doświadczeniami z zakresu preamp’ów podzielił się z nami Rafał Szumny z krakowskiego studia Centrum.

 

Wywiad ze Snoop Dogg'iem

Słynny raper i gwiazda reality show Snoop Dogg, Father Hood (Snoop Dogg, Ojcem Być) opowiada o tym jak uwodzi swoją żonę oraz o wspólnych wypadach z Davidem Beckhamem.

 

Wywiad z AbradaB'em

O nowym albumie, kierunkach rozwoju hip hopu oraz o tym jak i czym produkować nowoczesny hip hop. Na te i wiele innych pytań odpowiada nikt inny jak sam AbradaB.