Tom Meyer - wywiad
Promusic: Kiedy większość realizatorów specjalizuje się w jednym gatunku muzycznym, Ty masterujesz z równie dobrym skutkiem The Corrs, Robotaobiboka czy P.O.D. – jak można być tak elastycznym?
Tom Meyer: Cóż, nie jestem już tak młody bym musiał się definiować odnośnie przynależności do jakiejś sceny muzycznej. Wraz z upływem czasu dzięki mojej pracy poznałem prawie wszystko i wiele nauczyłem się szanować. Uważam za duży plus znać się na różnorakich gatunkach muzycznych. Zarówno ze względów czysto technicznych jak i estetycznych są powody dlaczego mix albo mastering brzmią dobrze lub źle. Powody są zazwyczaj podobne bez względu czy jest to Punk, Techno, Jazz, Hip-Hop, Mainstream-Pop czy też cokolwiek innego. Ważnym jest by zawsze budować ocenę nieprzefarbowaną, zdystansowaną. Gdybym groovował całymi dniami jako „realizator stricte hip-hopowy” mogłaby na tym ucierpieć moja zdolność obiektywnego oceniania. A właściwa ocena jest w tej pracy najważniejsza. Tak to się zaczyna: po pierwsze trzeba się zapytać „brzmi to dobrze czy źle?”, „po drugie dlaczego brzmi to źle?”, trzecie „Co musiałbym zmienić?” po czwarte „Jakie narzędzie i tricki stoją do mojej dyspozycji by tego dokonać?” Dopiero, kiedy na podstawie tych pytań zbuduje moją opinię mogę coś wypróbować. Nigdy nie kręcę gałkami by zobaczyć co się stanie. Nim dotknę potencjometra filtra, wiem dokładnie co chce wypróbować, wiem o jakie częstotliwości chodzi, czego mam dodać a co podciąć i tak dalej...
Promusic: Jak wygląda praca z gwiazdami? Czy z reguły mają jasne wyobrażenie co do masteringu swych nagrań czy zdają się na Ciebie? Jaką role w ostatnim procesie produkcji odgrywają producenci oraz firmy płytowe?
Tom Meyer: To raczej producenci troszczą się o mastering. „Gwiazdy” wśród artystów ograniczają się jedynie do tego – jeśli są w pobliżu – by powiedzieć „cześć”, poza tym mają zaakceptować ostateczny efekt. Czasami są jednak wyjątki – niektórzy już na wstępie mają dokładne wyobrażenie o brzmieniu nagrań po masteringu. W przypadku firm płytowych jest różnie. Niektórzy A&R i PM zdają sobie sprawy z wagi procesu masteringu i są w stałej łączności z nami. Dla innych jest to „proces konieczny, który niestety zawsze pochłania pieniądze”. To raczej artyści a nie „gwiazdy” interesują się jak wygląda każdy proces, każdy krok jakim poddawane są ich nagrania, a co za tym idzie interesują ich także szczegóły masteringu. Zazwyczaj to oni tworzą bardziej interesującą muzykę.
Promusic: Jaki sprzęt gra pierwsze skrzypce w Twoim studio, z jakiego nie mógłbyś się obyć? Planujecie jakieś nowe zakupy?

Ostatnie nowości:
- Preampy mikrofonowe
- Wywiad ze Snoop Dogg'iem
- Wywiad z AbradaB'em
- Wywiad z Ptaky'ami
- Wywiad z Arkadiuszem Utko
- Wywiad z Wojciechem Czernem z OBUH Records
- Muzykoterapia – wywiad
- Wywiad z Włodzimierzem Kiniorem Kiniorskim
- Tom Meyer - wywiad
- T.Love: "Nie jestem dyktatorem"
- Al Di MEOLA w Polsce - relacja oraz wywiad
- Freddie Closterkeller - wywiad
- Popcorn Acid Drinkers - wywiad
- Ricardo Amorim Moonspell - wywiad







