NEWSLETTER:

e-mail:

Tom Meyer - wywiad

Niektóre z pierwszych kontaktów z naszymi klientami powstały dzięki temu że masterowaliśmy dla ich niemieckich firm płytowych specjalne, przeznaczone na niemiecki rynek remixy i b-strony singli. Jeśli artystom lub producentom podobała się nasza praca, automatycznie otrzymywaliśmy kolejne zlecenia. W ten sposób mamy kontakty w wielu krajach.

 

Promusic: Wasza strona (http://www.master-and-servant.de) dostępna jest po Niemiecku, Angielsku i Polsku. To tłumaczy liczba polskich zespołów która masterowała swoje płyty u was (niektórzy wielokrotnie). Co powoduje, że Master & Servant jest dla Polaków tak atrakcyjny?

 

Tom Meyer: Naturalnie staramy się po pierwsze wykonać dobrze powierzoną nam robotę i być partnerem na którym można polegać. A to zaczyna odbijać się później echem. W Polsce odbywa się to pocztą pantoflową. Kolejny powód to sensowne ceny. Między innymi oferujemy ryczałt. Dla wielu upraszcza to kalkulacje. Nie wierzę by polski producent dostał np. w Nowym Yorku lepszy master materiału, ale zapłaciłby za to dwa lub trzy razy tyle. Poza tym jesteśmy bezpośrednimi sąsiadami (dodatkowo oba kraje w EU) dobra współpraca w obu kierunkach ponad granicami we wszystkich dziedzinach będzie na porządku dziennym. Trochę to utrudnia bariera językowa. Szczególnie w zachodnich Niemczech mało osób mówi po Polsku, a język angielski wydaje mi się nie być w Polsce tak rozpowszechniony jak w Niemczech. Ale mimo to zawsze udaje się nam porozumieć.

 

Promusic: Na ile ma związek z moimi dwoma pierwszymi pytaniami wasza specjalna oferta – „e-mastering“?

 

Tom Meyer: Tak, ma to duże znaczenie. Wcześniej masterowano materiał w rodzinnym mieście. Kiedy w 1993 roku otwieraliśmy nasze studio w pierwszych latach 80% naszej klienteli pochodziła z Hamburga. Teraz dzięki przekazowi danych odległość nie gra roli. Ten sam wysiłek kosztuje polski zespół, producenta czy firmę płytową masterowanie w Warszawie czy Hamburgu. Pliki na serwer – odczekać – zmasterowane utwory ściągnąć z serwera. Jednocześnie wysyłamy master bezpośrednio do tłoczni. Osobista obecność klienta jest według mnie bardzo rzadko potrzebna. Dzień roboczy realizatora wyspecjalizowanego w masteringu składa się głownie z milczenia. Im więcej ciszy panuje w studio tym wydajniejsza praca. Zleceniodawca może ocenić mastering w domu lub w zaufanym akustycznie pomieszczeniu np. we własnym studio. Jeśli to konieczne może sformułować konkretne życzenia co do zmian. Tego typu praca jest bardziej precyzyjna, niż gdy klient jest osobiście obecny i właściwie dokładnie nie zna brzmienia moich monitorów i pomieszczenia. Nawet nasi hamburscy klienci korzystają z przesyłania danych i wpadają do nas jedynie od czasu do czasu na kawę.

 

Promusic: Jak stałeś się specjalistą od masteringu? Większość realizatorów decyduje się na specjalizację w dwóch pierwszych etapach produkcji muzycznej nagrywaniu i miksowaniu. Czy dawanie materiałowi ostatni szlif było świadomym wyborem?

 

Tom Meyer: Moje pierwsze doświadczenie z produkcją muzyczną zdobyłem rzeczywiście podczas pracy w zwykłym studio nagrań. Ale nie było w moim typie przez cały dzień ustawiać brzmienie perkusji. Później opuściłem scenę studyjną na parę lat i pracowałem w firmie płytowej. Dzięki czemu poznałem bardzo dobrze codzienną pracę i życzenia moich dzisiejszych klientów. W ramach mojej pozycji w tej firmie brałem często udział w procesie masteringu – jako klient! Często byłem zdania, że mastering można robić lepiej i być w niego bardziej zaangażowanym. W końcu wróciłem do sceny studyjnej i wiedziałem już wtedy – to musi być mastering. Jest to prawie „święty” proces. Wielomiesięczne prace produkcyjne są zakończone i teraz w ciągu dnia lub dwóch dzieło będzie „uszlachetniane” i doprowadzone do ostatecznej formy. Później wszystko pozostaje w tym stanie i poprawek już nie ma. Wiąże się to z dużą odpowiedzialnością za dzieło artysty, ale jest to bardzo pasjonujące. 

<- Powrót do: Wywiady

Data dodania:  10-01-2007

 

«

1

2

3

4

5

6

7

8

»

Preampy mikrofonowe

Doświadczeniami z zakresu preamp’ów podzielił się z nami Rafał Szumny z krakowskiego studia Centrum.

 

Wywiad ze Snoop Dogg'iem

Słynny raper i gwiazda reality show Snoop Dogg, Father Hood (Snoop Dogg, Ojcem Być) opowiada o tym jak uwodzi swoją żonę oraz o wspólnych wypadach z Davidem Beckhamem.

 

Wywiad z AbradaB'em

O nowym albumie, kierunkach rozwoju hip hopu oraz o tym jak i czym produkować nowoczesny hip hop. Na te i wiele innych pytań odpowiada nikt inny jak sam AbradaB.