Tom Meyer - wywiad
Tom Meyer, jeden z najznakomitszych specjalistów od masteringu na świecie, właściciel hamburskiego studia Master & Servant udzielił promusic wywiadu.
Tom Meyer opowiedział o swojej pracy, o procesie masteringu, o „e-masteringu”, o modach na brzmienie oraz dał parę wskazówek naszym czytelnikom na co zwrócić szczególną uwagę przy masteringu.
Kiedy przeprowadzałem jakiś czas temu wywiad z Kubą Sucharem z Robotaobiboka, dowiedziałem się że zespół masterował swoją płytę w Hamburgu i to w nie byle jakim studiu a w Master and Servant w którym temu ostatniemu procesowi produkcji swoje nagrania poddają między innymi Outkast, Everlast, A-HA, LL Cool J, Busta Rhymes czy The Corrs. Nie było by w tym fakcie nic pasjonującego, gdybym nie zobaczył, że strona studia dostępna jest w trzech językach, a jedna z wersji językowych oznaczona jest białoczerwoną flagą i wcale nie chodzi tu o narodowe barwy Monako. Okazuje się, że w Hamburgu ostatnimi czasy masteruje swoje nagrania sporo zespołów znad Wisły i to naprawdę wszelkiej maści - Acid Drinkers, Liroy, Lipali, IRA, TSA, Chylinska, Smolik, Sidney Polak, T.Love, Pogodno czy Wilki.

Foto: Master and Servant Studio składa się z dwóch pomieszczeń studyjnych oto jedno z nich Właścicielem i głównym specjalistą od masteringu jest Tom Meyer. Mimo że studio jest wyposażone w jedno z najlepszych narzędzi do masteringu na świecie - Sonic Solutions HD PreMastering System to raczej nie ugina się pod ciężarem sprzętu, wyposażone jest stosunkowo skromnie (jak na jedno z najbardziej cenionych studiów masteringowych). Dlaczego? Przekonacie się o tym z wywiadu.
Promusic: A-HA, Missy Elliott , The Corrs, Busta Rhymes masterują swoje nagrania u Ciebie. Ponad 4.000 produkcji w ciągu 13 lat. Gdzie leży przyczyna sukcesu studia Master & Servant? Czy brakuje harmonii pomiędzy realizatorami a drogim sprzętem w Los Angeles, Londynie i Nowym Yorku – jednego ani drugiego nie powinno tam brakować - skoro artyści i firmy płytowe decydują się na pracę w Hamburgu?
Tom Meyer: W Niemczech jest takie powiedzenie: „prorocy we własnym kraju nie znaczą nic“. Wydaje mi się, że to porzekadło pasuje w pewnym stopniu i w tym przypadku. Niektórzy producenci z Niemiec masterują z reguły w USA czy w Anglii. Na tej samej zasadzie jeden z moich amerykańskich klientów zwykł dumnie mówić: "I need German mastering". W rzeczywistości dobrych studiów nagrań, sprzętu i realizatorów nie brakuje w żadnym kraju. Co odróżnia USA i Anglię od reszty świata to fakt, że takich miejsc jest tam znacznie więcej. Uważam, że wyśmienite studia nagrań i wspaniali technicy nie są tam lepsi niż gdzie indziej, lecz jest ich tam po prostu więcej. Powód tego leży szczególnej wadze jaką tradycyjnie odgrywa rynek muzyczny w tych krajach. Moi rodzice przez długie lata mi nie wierzyli, że można „żyć z muzyki”. W USA od lat bycie muzykiem, producentem czy realizatorem dźwięku jest szanowaną profesją.

Ostatnie nowości:
- Preampy mikrofonowe
- Wywiad ze Snoop Dogg'iem
- Wywiad z AbradaB'em
- Wywiad z Ptaky'ami
- Wywiad z Arkadiuszem Utko
- Wywiad z Wojciechem Czernem z OBUH Records
- Muzykoterapia – wywiad
- Wywiad z Włodzimierzem Kiniorem Kiniorskim
- Tom Meyer - wywiad
- T.Love: "Nie jestem dyktatorem"
- Al Di MEOLA w Polsce - relacja oraz wywiad
- Freddie Closterkeller - wywiad
- Popcorn Acid Drinkers - wywiad
- Ricardo Amorim Moonspell - wywiad








