NEWSLETTER:

e-mail:

Preampy mikrofonowe

Doświadczeniami z zakresu preamp’ów podzielił się z nami Rafał Szumny z krakowskiego studia Centrum.

Promusic: Ostatnio pisaliśmy o konieczności dobrego doboru mikrofonu przy nagrywaniu. Na ile ważnym urządzeniem jest preamp? Bez nich przecież na wiele sam mikrofon się nie zda...

Rafał Szumny: Ponieważ prąd elektryczny powstający w mikrofonie zostaje silnie wzmocniony właśnie w preampie, jego jakość, jak też kabel łączący go z mikrofonem mają duże znaczenie. Na tym etapie sygnał jest znacznie bardziej wrażliwy na zakłócenia i zniekształcenia niż potem na poziomie liniowym. Najistotniejszym chyba parametrem jest ilość szumów generowanych przez przedwzmacniacz, ale bardzo istotne jest też brzmienie (charakter, spektrum częstotliwości, zniekształcenia) i dynamika. Preamp może oddać charakter mikrofonu, dodać coś od siebie, ale też znacząco zdegradować dźwięk. Warto więc zadbać o to żeby używać sprawdzonych modeli, nawet jeśli są z "dolnej półki" to nie powinny zbyt niszczyć brzmienia, jeśli szumią to niech ten szum będzie chociaż przyjemny dla ucha.

Promusic: Jakie preampy stosujesz w swoim studiu?

Rafał Szumny: W Studio Centrum używamy zewnętrznych preampów TL Audio i Presonus oraz tych wbudowanych w konsole: Seck (Soundcraft), Soundcraft Studio, czasami Allen&Heath. Planujemy także zakup dodatkowego urządzenia wejściowego (pre-kompresor-eq) stereo.

Promusic: Czy podobnie zmieniasz je zależnie od rodzaju nagrywanego materiału, brzmienia, które chce się uzyskać?

Rafał Szumny: Tak, ponieważ TL Audio jest preampem lampowym ma charakterystyczne nasycone brzmienie, dobrze nadaje się do wokali, gitar, wszystkiego co ma zabrzmieć grubo. Ciepłe analogowe brzmienie daje nam konsola Seck, Soundcraft jest przejrzysty, a Presonus "analityczny". Liczba możliwości wzrasta, kiedy zestawimy różne przedwzmacniacze z różnymi mikrofonami.

Promusic: Na co poleciłbyś zwrócić szczególną uwagę naszym czytelnikom, którzy chcieliby nabyć przedwzmacniacz?

Rafał Szumny: Przede wszystkim liczyć siły na zamiary!! Wydawanie ostatniego grosza na niewiarygodny preamp nie pomoże jak zabraknie nam na godny go mikrofon, solidne wtyczki nie mówiąc już o akustyce pomieszczenia. Są niezłe utwory, które powstały na amatorskich urządzeniach, jest też dużo dziadostwa oprawionego w złoto. Jeśli zaczynacie przygodę z nagraniami i chcecie nagrywać wielośladowo to najpierw kupcie dobry mikser, jego preampy będą na pewno OK i wystarczą na długo. Jeśli macie zamiar nagrywać najwyżej w układzie stereo, warto rozważyć kupno jakiegoś kanału wejściowego, preampu z kompresorem lub jeszcze EQ. Wtedy można pominąć całkiem mikser, ale zazwyczaj apetyt rośnie w miarę jedzenia i nagrywanie wielośladowe zaczyna kusić:). Jak zwykle w naszej pracy trzeba słuchać - wysoka cena, dobra recenzja, ładny wygląd nie gwarantują tego, że produkt spełni nasze oczekiwania. Jak nie wiecie co będzie dla Was najlepsze zasięgnijcie rady bardziej doświadczonego kolegi, albo szukajcie niezależnych amatorskich testów w internecie - będą bardziej przystawać do Waszych warunków niż te z gazet nastawione na rynek profesjonalny. Jeśli nie macie żadnego miksera to jako pierwszego nie kupujcie preampu lampowego. Dlaczego? Nagrywanie i miksowanie dźwięku jest jak gotowanie: to się smaży, tamto gotuje, to jest ostre, to kwaśne, to tłuste a to chude. Odpowiednio wyważona proporcja i metody obróbki gwarantują dobry smak. Nie mając możliwości "smażenia" można przygotować sporo lekkich posiłków, ale czy wyobrażacie sobie potrawę z samego tłuszczu?

Promusic: Współczesne preampy zaopatrywane są również w wyjścia cyfrowe - czyli mają wbudowane konwertery A/D. Znam ludzi, którzy gdyby mieli do wyboru bardzo dobry mikrofon ze przeciętnym konwerterem lub przeciętny mikrofon z dobrej jakości konwerterem - wybraliby tą drugą opcję, jako lepszą konfigurację. Na co byś się zdecydował?

Rafał Szumny: Przy tym jak bogaty jest dzisiaj rynek preampów bywa różnie. Spory nacisk kładzie się teraz na studia domowe, bazujące na kilku mikrofonach, jednym, dwóch preampach i komputerze. Stąd pomysły na zamykanie w jednym pudełku wszystkich elementów potrzebnych między mikrofonem a komputerem. Wyniki są lepsze i gorsze, czasami kupno nieco drożej poszczególnych elementów takiego systemu daje lepiej brzmiące i poza tym bardziej wszechstronne rozwiązanie. Czasami wystarczający jest przetwornik w karcie dźwiękowej, a pieniądze lepiej wydać na preamp, mikrofon i kompresor. Jeśli macie ukierunkowane oczekiwania i chcecie mieć sprzęt do projektowania w domu, wtedy wygodniejszy będzie kombajn, ale gdy myślicie o rozwoju studia na serio to moim zdaniem warto zbierać wyższej klasy pojedyncze klocki - jeśli już tzw. channelstrip to bez przetwornika A/D. Dla kompletnych minimalistów jest już mikrofon przypinany bezpośrednio do USB - bez kabli, bez preampów, prosto w software. W profesjonalnych zastosowaniach to jeszcze daleka przyszłość.

<- Powrót do: Wywiady

Data dodania:  14-08-2009

 

Preampy mikrofonowe

Doświadczeniami z zakresu preamp’ów podzielił się z nami Rafał Szumny z krakowskiego studia Centrum.

 

Wywiad ze Snoop Dogg'iem

Słynny raper i gwiazda reality show Snoop Dogg, Father Hood (Snoop Dogg, Ojcem Być) opowiada o tym jak uwodzi swoją żonę oraz o wspólnych wypadach z Davidem Beckhamem.

 

Wywiad z AbradaB'em

O nowym albumie, kierunkach rozwoju hip hopu oraz o tym jak i czym produkować nowoczesny hip hop. Na te i wiele innych pytań odpowiada nikt inny jak sam AbradaB.