Test monitorów odsłuchowych KRK - V6
Niedawno przeprowadzaliśmy na łamach promusic test monitorów aktywnych Rokit Powered 8 firmy KRK, przyszedł czas porównać je z odsłuchami z wyższej serii „V”. Z pośród trzech modeli serii V zdecydowaliśmy się na środkowy model – V6.
Kolejne modele – V4 i V8 różnią się od siebie jedynie gabarytami, przez wielkość membrany głośnika basowego. Punktem odniesienia dla naszych testów, były monitory studyjne Genelec 1031 a urządzeniem pomiarowym, podobnie jak w przypadku poprzedniego testu był Bruel&Kjaer 2260 Investigator.
Wygląd zewnętrzny KRK V6
Właściwie monitory wyższej serii nie odbiegają wizualnie od Rokit Powered. Solidne wykonanie zarówno membran jak i obudowy gwarantujące długotrwałość sprzętu. Warstwa kauczuku przymocowana do dolnej powierzchni obudowy zapobiega powstaniu drgań podczas pracy w skutek kontaktu monitorów z podłożem. Jedyne co wyróżnia na pierwszy rzut oka na V6 to diody: pierwsza informująca o tym czy monitory są włączone i druga, która zapala się w przypadku pojawienia się clip’ów. Nils Karsten z KRK w wywiadzie który z nim przeprowadziliśmy opowiadał nam czym różni się seria V od Rokit Powered: „Seria V różni się wysokiej jakości materiałami, mocniejszymi wzmacniaczami i takimi praktycznymi funkcjami jak automatyczne włączanie i wyłączanie, dający się włączyć i wyłączyć limiter czy po prostu kontrolka clip’ów informująca o granicy natężenia dźwięku.”
Różnice te widać gołym okiem gdy spojrzymy na tylnią stronę monitorów. Nad wejściem na kabel zasilającym znajduje się przełącznik, który możemy ustawić w trzech pozycjach – on, off i tryb automatyczny reagujący samoczynnie na sygnał. Na prawo od wejścia na kabel głośnikowy znajduje się kontrola limitera (tryb on, off i limit). Reszta różnic nie jest już do wychwycenia wizualnie: po pierwsze, w odróżnieniu od serii Rokit, silniejszy wzmacniacz V6 daje 30 Wattów HF i 60 NF (wartości serii Rokit wynosiły 18 Wattów HF i 50 Wattów NF), po drugie różnica obu serii tkwi w brzmieniu.
Wrażenia z testu
O Rokit Powered pisaliśmy, że są to jedne z tych monitorów, których łatwo i szybko można się nauczyć. Do V 6 trzeba się przyzwyczaić. Szczególnie pasmo środkowe i górne brzmi wyjątkowo wyraźnie i to na tyle że na „pierwszy rzut ucha” wydaje się przerysowane (jednak pomiary nie wykazują tego). Nie są to monitory, które mają za dnia być narzędziem studyjnym a po godzinach sprzętem hifi. Seria V służy do pracy w studio i jeśli prawdą jest to, że dobre monitory poznajemy po wysokich i średnich częstotliwościach a nie po basach to KRK wypada nieźle na tle konkurencyjnych Geneleców. Tak jak w przypadku Rokit w konfrontacji z Genelec 1031 zabrakło dołu monitorom KRK, także w tym przypadku zastanowić należy się nad zakupem aktywnego subwoofera V12 dedykowanemu serii V. Również tym razem przy testach posiłkowaliśmy się po naszej subiektywnej ocenie brzmienia urządzeniem Bruel&Kjaer 2260 Investigator. Oto wyniki pomiarów przy pomocy szumu różowego:
Charakterystyka monitorów potwierdziła nasze wrażenia słuchowe,wyraźniejsze górne pasmo KRK i lepszy „dół” Geneleca.

Ostatnie nowości:
- Alesis M1Active 320USB
- FL Studio 8
- UDG Creator Serato
- RME Fireface 400
- UDG Backpack Classic, Creator Laptop MessengerBag
- Cyfrowy analog M-Audio Nrv 10
- Mistrz w swojej klasie Denon DN S3500
- Potężny mikrus - SoundBite Pro
- Rodec MX180 MKIII
- Line 6 Spider II 212 wzmacniacz gitarowy typu combo
- Rejestrator cyfrowy Edirol R4
- Rejestrator twardodyskowy M-Audio Microtrack 24/96
- Wrocław Audio Force — w objęciach Orfeusza
- Test ProjectMix I/O firmy M-Audio








