NEWSLETTER:

e-mail:

Öszibarack - "Plim Plum Plam"

Radosne plumkanie na euro poziomie.

Krążek "Moshi Moshi" sprzed czterech lat nakazywał bacznie się przyglądać dalszym poczynaniom Patrisii, Agima, Zmazika i Dogiela. Wrocławski kwartet wysoko zawieszoną za sprawą debiutu poprzeczkę, pokonał za pierwszym skokiem.

Mnogość inspiracji muzycznych na "Plim Plum Plam" zachwyca. Rozmach wydawnictwa i umiejętność przełożenia wspomnianych inspiracji na własne produkcje budzi szacunek. Brzmienie albumu ukazuje zaś wyraźnie, że i w Polsce można tworzyć muzykę na naprawdę wysokim, międzynarodowym poziomie.

Niektórzy będą wybrzydzać, że odniesienia do Goldfrapp, Röyksopp czy Moloko czasem poszły aż za daleko i z inspiracji przerodziły się w delikatne kopiowanie, osobiście jednak nie zgadzam się zupełnie z takim zarzutem. Patrisia nie bawi się tutaj w Alison Goldfrapp ani Róisín Murphy, nie próbuje roztaczać swą osobą aż tak mistycznej otoczki. Zarazem trudno się w jej wypadku do czegoś przyczepić. Podobnie zresztą jak do muzyków Öszibarack, którzy z gracją i kunsztem żonglują electro, popem i muzyką klubową, podlewając to wszystko tłustym, smakowitym sosem big bandowych wariacji.

Być może Wrocław pod względem infrastruktury nie jest jeszcze przygotowany do Euro 2012. Gdybyśmy jednak mieli wykazać miasto, które będzie naszą muzyczną wizytówką na czas tego turnieju to metropolia nad Odrą już dziś spełnia wszelkie wymogi. Öszibarack jest tego najjaśniejszym dowodem.

<- Powrót do: Muzyka

Data dodania:  06-06-2008

Rafał Przygodny

North Sea Jazz Festival

Guitar Zone Niebywałe! W zasadzie tym jednym słowem mógłbym zakończyć relacje z North Sea Jazz Festival, największego festiwalu jazzowego w Europie.

 

Metallica, Slayer, Anthrax i Mastodon w Polsce

16 czerwca w Warszawie, na lotnisku Bemowo, odbędzie się Sonisphere Festival - impreza, na której obok siebie wystąpią Metallica, Slayer, Anthrax, Mastodon i Behemoth.

 

Nowa Novika

Drugi solowy album wokalistki, zatytułowany "LOVEFINDER", ukaże się 25 stycznia 2010 roku. Wbrew tytułowi, nie będzie to stonowana płyta o miłości, a Novika zabrzmi na niej inaczej niż wcześniej.