NEWSLETTER:

e-mail:

Software vs Hardware

Software vs Hardware

Jeszcze kilka lat temu ów problem nie istniał. Można było w nieskończoność rozwodzić się nad brzmieniem różnych maszyn, ale nikt poważnie nie brał pod uwagę jednej maszyny: komputera.

Jednak dynamiczny rozwój technologii komputerowych oraz oprogramowania w ciągu tych paru lat przesunął linię frontu dyskusji producentów. Po jednej stronie stanął software, po drugiej stary i nowy hardware. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie w pierwszej dziedzinie ilość innowacyjnych rozwiązań była największa słusznie wprowadzając do gry komputery. Równocześnie powstało pytanie, czy uniwersalne urządzenie, które służy do wszystkiego nie jest zarazem urządzeniem do niczego; czy programy komputerowe pomimo całego swojego rozwoju mogą zastępować urządzenia w tradycyjnej formie. Inaczej mówiąc, czy rzeczywistość nie zostanie zastąpiona przez wirtualną rzeczywistość.

 

Główne wątpliwości dotyczą brzmienia. Zdaniem niektórych software’owa synteza jest w porównaniu do analogowej pozbawiona ciepła, charakterystycznej barwy właściwej tylko starej technologii. Rzeczywiście nie sposób sobie wyobrazić brzmienia lampy wyrażonego programowym algorytmem. Z drugiej strony jednak falę dźwiękową można poddać cyfrowej analizie i na tej podstawie tworzyć matematyczne wzory, programować tworzące modelowe przebiegi fali emulatory poszczególnych oscylatorów i filtrów klasycznych analogów.

 

Porównanie przykładowego przebiegu fali generowanego przez oryginalnego MiniMooga V (z lewej) i przez emulator Arturii.

 

Rys: ArturiaProblem naturalnie polega na stworzeniu emulatorów wiernie w stosunku do pierwowzoru modelującego falę, ale problem polega również na tym, by owe programy również symulowały niedoskonałości generatorów analogowych syntezatorów. Przecież milisekundowa precyzja przyszła dopiero razem z komputerami; a tamte maszyny nie były i nie są mogącymi wykazać się taką precyzją (timeing, niedoskonałość przebiegów). Z myślą o tym jednak Arturia z powodzeniem zastosowała w swoich emulatorach Moogów technologię TAE (True Analog Emulation) dynamicznie generującą dźwięk (bez oparcia o wavetable) a także symulującą również niestabilność oscylatorów np. zależną od ich temperatury. Podobnie Korg zaimplementował w swoim Legacy Collection Component Modeling Technology pełniące odpowiednie funkcje: modelującą nie tyle co sam przebieg fali, ale pośrednio podzespoły syntezatora: kondensatory, oporniki. Niestety trzeba przyznać, że taka staranność jest rzadkością i w samym pytaniu – czy software jest równie dobry – kryje się odpowiedź: programiści muszą się starać.

 

 

Rys: arturia.com   Rys: arturia.comPorównanie spektrum częstotliwości typowego wirtualnego syntezatora (wyżej) oraz emulatora Minimooga Arturii (niżej).

 

Na pierwszym da się zauważyć niepożądany efekt aliasingu. Ale spór, oprócz syntezy, dotyczy także zastępowania przez oprogramowanie sprzętowych odpowiedników. Obecnie komputer może pełnić już funkcję chyba każdego sprzętu: miksera, samplera, sequencera, automatu perkusyjnego, procesora efektów. Wirtualność tych urządzeń ma tą wielką przewagę nad realnym studiem, że można je bez ograniczeń i bardzo szybko rozbudowywać dostosowując do wymogów nie tylko użytkownika, ale i każdego utworu z osobna. Zamiast plątaniny kabli mamy niezliczoną ilość filtrów i precyzyjną edycję umożliwioną przez wielki w porównaniu do wyświetlaczy LCD monitor. Oczywiście myszka nie daje takiej przyjemności w kontakcie z dźwiękiem, ale obecnie, tak jak nikt nie każe pisać w edytorach tekstów myszką, tak oprogramowanie umożliwia podłączenie swoistej muzycznej klawiatury – zewnętrznego kontrolera MIDI/OSC i operowanie wirtualnymi parametrami przez rzeczywiste potencjometry, czy suwaki. 

<- Powrót do: Artykuły

Data dodania:  25-02-2007

 

1

2

»

Domowe Studio Nagrań - Niezbędnik

Istnieje kilka sposobów na skonfigurowanie zestawu do Domowego Studia Nagrań. Jeśli jesteś nowy w tej dziedzinie, może to prowadzić do poważnego bólu głowy. Przy tej ilości i różnorodności dostępnych produktów, początkujący...

 

Miditacja wszystko o MIDI

Pomysł na MIDI Dave'a Smith'a polegał na opracowaniu metody zapisu informacji jak i co grać, a nie zapisu samego dźwięku.

 

Nagłośnienie koncertowe - nieakustyczna strona

W tym odcinku przedstawimy nieakustyczną stronę koncertu. Jednym z ważniejszych aspektów tego typu imprez jest organizacja oraz umiejętność dogadania się z różnymi osobami mającymi często odmienne zdanie w tej samej...