NEWSLETTER:

e-mail:

Sigur Rós - "Heim/Hvarf"

Sigur Rós - "Heim/Hvarf"

Grupa Sigur Rós wydała coś na kształt składanki "the best of". Dla fanów podwójne wydawnictwo "Heim/Hvarf" to okazja, aby przypomnieć sobie naprawdę dobre momenty z twórczości zespołu.

Dla osób, które do tej pory nie zetknęły się z dokonaniami Islandczyków - szansa na zakochanie się od pierwszego przesłuchania.

Tytuł płyty "Heim" oznacza "dom". I rzeczywiście słuchając jej, wielbiciele poruszającej muzyki artystów ze skutej lodem wyspy czują się jak w domu. Na krążek składa się sześć akustycznych wersji utworów wcześniej wydanych na regularnych albumach Sigur Rós. Ci, którzy zasmakowali wcześniej w pieśniach kwartetu, wiedzą, że mamy do czynienia ze wspaniałym interludium do świata przepełnionego tajemniczą liryką i podniosłymi melodiami rozpisanymi na instrumenty smyczkowe, fortepian oraz potężnie brzmiące gitary i wprost miażdżącą perkusję. Nowe aranżacje nieco łagodzą ten efekt, przez co mogą wydawać się nudnawe, ale nic bardziej mylnego. Kilkukrotne zapoznanie się z materiałem - a szczególnie z numerami "Ágatis Byrjun" i "Heysátan" - przynosi równie dużo pozytywnych wrażeń, co oryginały sprzed lat.

Obcując z "Hvarf" ("niebo" lub "zniknąć") można natomiast zatracić się niczym w siódmym niebie. Na tej części dzieła znalazły się trzy wcześniej niewydane nagrania (brzmiące nieco jak typowe intro "Salka", powalające na kolana "Hljómalind" i ostra kołysana "Í Gar"), a także dwie kompozycje wcześniej umieszczone na debiutanckim albumie, "Von". Całość to muzyczny wyraz emocji, począwszy od niepokoju, przez tęsknotę, na gniewie kończąc. Mimo iż wydawnictwo "Heim/Hvarf" robi dobre wrażenie, ostatecznie wypełnia jedynie lukę w oczekiwaniu na regularny longplay Islandczyków. Na razie jednak będzie nam to musiało wystarczyć, gdyż zespół jest w wyraźnej fazie podsumowań. Tej jesieni otrzymamy jeszcze specyficzne DVD z zapisem ubiegłorocznej trasy koncertowej - "Heima", czyli paradokumentalny eksperyment, przybliżający piękno ojczyzny muzyków. Krótko mówiąc, ta jesień nie musi być wcale taka smutna... dla tych, którzy lubią Sigur Rós.

 

Lena Mullen

<- Powrót do: Artykuły

Data dodania:  21-11-2007

 

Domowe Studio Nagrań - Niezbędnik

Istnieje kilka sposobów na skonfigurowanie zestawu do Domowego Studia Nagrań. Jeśli jesteś nowy w tej dziedzinie, może to prowadzić do poważnego bólu głowy. Przy tej ilości i różnorodności dostępnych produktów, początkujący...

 

Miditacja wszystko o MIDI

Pomysł na MIDI Dave'a Smith'a polegał na opracowaniu metody zapisu informacji jak i co grać, a nie zapisu samego dźwięku.

 

Nagłośnienie koncertowe - nieakustyczna strona

W tym odcinku przedstawimy nieakustyczną stronę koncertu. Jednym z ważniejszych aspektów tego typu imprez jest organizacja oraz umiejętność dogadania się z różnymi osobami mającymi często odmienne zdanie w tej samej...